Windykacja poskutkowała- ale dla wszystkich nie starczy...
Odzyskanie należności od chińskiego konsorcjum Covec wydawało sie niemożliwe. Tymczasem jedna z warszawskim firm, która budowała A2- skutecznie odzyskała swoje należności. Jednak dla wszystkich na pewno nie wystarczy.
Zostań fanem serwisu Trans.info na Facebooku!
Jak przyznaje Krzysztof Madej, prezes Obligo Sp. z o.o.- należność została już uregulowana, a sprawa zamknięta. Dostawca nie czekał na interwencję GDDKiA i wziął sprawę w swoje ręce. Kwota transakcji nie została ujawniona.
Do tej pory podwykonawcy nawet nie myśleli o windykacji, bo powszechnie wiadomo było, że COVEC pieniędzy nie ma. Po obecnym stanie wielu pokrzywdzonych zwróci się do firm windykacyjnych aby odzyskac równiez i swoje zaległe pieniądze. Ale środków dla wszystkich na pewno nie wystarczy. Nie wiadomo też, ile pieniędzy jeszcze zostało na koncie COVEC, z którego udało się odzyskać należność.
Chińczycy winni są w sumie 120 mln zł. Część z nich śpi spokojnie, bo ich zobowiązania pokryje GDDKiA. Firmy, które nie były zgłoszone w generalnej dyrekcji miały nie być brane pod uwagę przy dzieleniu pieniędzy. A tych jest 25. - Za ich należności nie odpowiadamy - mówiła na początku lipca Urszula Nelken, rzeczniczka GDDKiA. - To jest kwestia rozliczenia tych firm z COVEC - potwierdzał Radosław Stępień, wiceminister infrastruktury.
Wjazd na autostradę jest zagrożony blokadą przez podwykonawców dróg- jesli nie otrzymaja oni swych nalezności. Zablokujemy drogi krajowe w kilku miejscach, aby nie można było zorganizować objazdów. Na wjazdach na teren budowy ustawimy koparki, aby nowy wykonawca nie mógł wjechać i kontynuować prac. A jeśli będą chcieli nas usunąć, przykujemy się do maszyn - mówił Piotr Ochnio, którego firmie COVEC jest winien 20 mln zł.
Do 11 sierpnia został przedłuzony termin na składanie wniosków potwierdzających wykonanie i Zablokujemy drogi krajowe w kilku miejscach, aby nie można było zorganizować objazdów. Na wjazdach na teren budowy ustawimy koparki, aby nowy wykonawca nie mógł wjechać i kontynuować prac. A jeśli będą chcieli nas usunąć, przykujemy się do maszyn - mówił Piotr Ochnio, którego firmie COVEC jest winien 20 mln zł. Jednak do dnia dzisiejszego nie jest z góry określone, kiedy reszta podwykonwaców otrzyma zaległe pieniądze.
Dodał(a): Paulina Pożarycka 2011-08-16
Znasz jakieś ciekawe wiadomości?
Podziel się z innymi

















Białoruś
Rosja
Ukraina

