Prawo będzie łagodniejsze dla najmniejszych przewoźników
Wraz z początkiem nowego roku wysokość kary dla firm transportowych będzie uzależniona od liczby zatrudnianych kierowców.
Zostań fanem serwisu Trans.info na Facebooku!
Zróżnicowanie kar jest przewidziane przez nowelizację ustawy o transporcie drogowym. W jej myśl, firmy transportowe zatrudniające maksymalnie 10 kierowców, nie będą musiały od nowego roku płacić wyższej kary niż 15 tys. zł przy jednorazowej kontroli. Te, w których pracuje od 11 do 50 ludzi, zapłacą 20 tys. zł, a nie więcej niż 25 tys. zł winny zostanie przedsiębiorca posiadający do 250 kierowców.
Wyższe kary czekają spedytorów. ITD za naruszenie przepisów, będzie mogło zażądać od nich kwoty do 40 tys. zł. Nowością jest fakt, że za złamanie zasad ustawy o transporcie drogowym, zadośćuczynienie pieniężne będzie musiał uczynić również przedsiębiorca, np. zajmujący się ładowaniem towaru.
Kierowca, który złamie przepisy dotyczące wykonywania przewozów (np. nie włączając rejestrującego czas jazdy tachografu), ukarany zostanie grzywną do 2 tys. zł. Tym sposobem, nowe przepisy wymuszają na pracowniach samodzielne podejmowanie wielu decyzji.
Ci, którzy dowiedziawszy się o kontroli w ich firmie zaprzestaną wykonywania działalności transportowej, muszą wiedzieć, że nie unikną dzięki temu wizyty inspekcji. Nowe przepisy nakazują przechowywać dokumentację związaną z działalnością transportową przez rok, nawet jeśli firma już nie istnieje.
"firmy transportowe zatrudniające maksymalnie 10 kierowców" , "pracuje od 11 do 50 ludzi" - czy faktycznie wyznacznikiem poziomu kary będzie ILOŚĆ ZATRUDNIONYCH KIEROWCÓW, czy jednak ilość zatrudnionych PRACOWNIKÓW ?
W sensie, czy pani Krysia podlewająca kwiatki na ćwierć etatu spowoduje zwiększenie progu kary maksymalnej o 5 tys zł?

















Białoruś
Rosja
Ukraina

